29 czerwca 2016

(7) Wspaniały klimat... i to tyle: "Cyrk nocy"

[zdjęcie do recenzji]

   Le Cirque des Reves to miejsce pełne magii. Cyrk, który funkcjonuje tylko w nocy, charakteryzujący się czarno-białą kolorystyką i wieloma znakomitymi artystami, których ciężko uświadczyć gdzieś indziej. Jak się jednak okazuje, to nie jedynie świat dobrej rozrywki, ale również arena, na której odbywa się pojedynek dwóch iluzjonistów, Celii Bowen oraz Marka Alisdaira. Dziewczyna i chłopak od najmłodszych lat byli przygotowywani do tego starcia, pracowali bez wytchnienia, aby tylko w przyszłości udało im się odnieść sukces i pokonać przeciwnika. Niestety, coś idzie nie po myśli organizatorom starcia, a między Celią i Markiem rodzą się uczucia, które mogą skutecznie przeszkodzić w pojedynku. W jaki sposób się to zakończy, kto odniesie sukces, a kto będzie musiał pogodzić się z goryczą porażki? Aby się tego dowiedzieć, trzeba przeczytać powieść Erin Morgenstern. Ale czy warto? Tak i nie.

   "Cyrk nocy" swego czasu wzbudził sporo kontrowersji w blogosferze. Jedni wychwalali książkę pod niebiosa, inni po prostu mieszali ją z błotem. I ja się im nie dziwię, gdyż debiut Erin Morgenstern, amerykańskiej pisarki, rodzi mieszane uczucia. Z jednej strony otrzymujemy naprawdę ciekawy pomysł i wprost genialny klimat, drugą stronę medalu stanowi niewykorzystany potencjał bohaterów, dosyć nudna akcja i niewiele wartych uwagi wydarzeń oraz chaotyczna narracja. To wszystko sprawiło, że książka bardzo mi się dłużyła i 429 stron czytałam znacznie dłużej niż zwykle. Nie dość, że powieść mnie nie wciągnęła, to jeszcze doprowadziła do kompletnego zagubienia. Narrator skacze nie tylko po wydarzeniach, ale również co chwilę zmienia ich czas oraz miejsce. Trzeba naprawdę sporo skupienia, aby móc ogarnąć to wszystko. Niestety, o koncentrację trudno przy nudnej książce, podczas czytania której wszystko nas rozprasza i nie pomaga nawet odcięcie się od świata przy pomocy słuchawek.

   Bohaterowie sami w sobie wydawali się dosyć nijacy, choć już relacje pomiędzy nimi były ciekawsze. No i wciąż jeszcze nie do końca wiem, kto skąd pochodzi, z kim jest spokrewniony i w jaki sposób znalazł się w nocnym cyrku. No cóż, po części to zasługa wspomnianej już wcześniej chaotycznej narracji, a z drugiej strony mamy mało interesujące charaktery, które kompletnie nie zapadają w pamięć. Gdyby nie to, że mam całkiem niezłą pamięć do imion i nazwisk, do końca nie wiedziałabym kto kim jest i o kim właśnie czytam. Autorka "Cyrku nocy" zdecydowanie musi popracować jeszcze nad kreowaniem bohaterów.

   Język, jakim została napisana powieść, nie należy do specjalnie skomplikowanych czy trudnych. Niestety, mimo to można odnieść wrażenie swego rodzaju ciężkości, spowodowany właśnie wszechobecnym chaosem w narracji. Natomiast coś, co należy zdecydowanie pochwalić to ogólna prezencja książki. Okładka przyciąga wzrok i doskonale oddaje klimat panujący na kartach powieści. Sprawia, że mamy ochotę zajrzeć do środka nie tylko książki, ale samego Le Cirque des Reves. Z pewnością odwiedziłabym tę instytucję, gdybym tylko miała okazję i gdyby akurat cyrk zawitał w moją okolicę. Jestem przekonana, że "Cyrk nocy" pięknie prezentowałby się na półce, choć, niestety, to jedna z jego większych zalet. Bo czytać tego raczej nie warto, nawet pomimo interesującego pomysłu. Akcja ciągnie się jak flaki z olejem, bohaterowie nie przykuwają wzroku, a czytanie z rozrywki zamienia się w swego rodzaju mordęgę. Powieść pani Morgenstern odradzam. 

★★★✰✰✰✰✰✰✰

liczba stron: 429, wydawnictwo Świat Książki, przekład: Patryk Gołębiowski
fantastyka, low fantasy

10 komentarzy:

  1. Kupiłam tą książkę dosyć dawno, długo nie mogłam się do niej zabrać, na początku wydawało mi się, że może być fajnie, jednak zgadzam się z twoją opinią na jej temat. Niestety jestem tym typem człowieka który kupuje książkę bo okładka fajna. Ehh...

    Zapraszam Cię również do siebie, dopiero zaczynam ale mam nadzieję szybko się rozkręcić.
    rudacodziennosc.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealnie oddałaś to, co sama myślę o tej książce. Przeczytanie "Cyrku nocy" zajęło mi gdzieś z trzy miesiące i była to prawdziwa męka ;/.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że taka słaba opinia. Nie czytałam tej książki i teraz już po nią nie sięgnę. Chaos to jedna z najgorszych rzeczy, jaką może wprowadzić autor do książki.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na tę książkę już od dłuższego czasu, ale nigdzie nie mogę jej dostać. Strasznie jestem ciekawa, czy mi się spodoba, bo spotkałam się już z wieloma skrajnie różnymi opiniami i sama nie wiem co myśleć.
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że masz talent :) Naprawdę miło czyta się twojego bloga. Na pewno będę zaglądać tu częściej! Super jest to, że piszesz to co na prawdę sądzisz i nie idealizujesz książki, w której coś ci się nie podobało.
    https://unpredictabble.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie recenzje,które dotej pory czytałam były w większości na plus. Mam teraz niełatwy orzech do zgryzienia jeśli chodzi o zakup tej książki. Chyba jeszcze poczekam. A co do recenzji to świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam,że ta książka jest o wiele lepsza.Słyszałam więcej opinii pozytywnych niż negatywnych.Ogólnie to trudno ją teraz dostać,a już chciałam szukać na olx.Jednak isę wstrzymam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam tę pozycję niedawno i mam podobne odczucia. W ogóle nie mogłam się skupić na fabule, jednak sądziłam, że to tyczy się tylko mojej osoby. :D
    A recenzja wspaniała. Więcej takich! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka mnie niesamowicie urzekła, ale jednak daruję sobie tę książkę, bo fabuła jakoś mnie nie za specjalnie interesuje. I też zauważyłam tą rozbieżność między recenzjami, więc tym bardziej jakoś mnie do niej nie ciągnie.
    Pozdrawiam i zapraszam do wzięcia udziału w konkursie ;)
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka to magia. Przeczytałam tę książkę i sięgnę po nią drugi raz. Dla mnie była cudowna, ale każdy ma inny gust.
    Mimo wszystko ciekawa recenzja. :)
    Zapraszam na Polecam GoodBook, gdzie pojawił się filmik, w którym mówię Jak wydać książkę? http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis