10 lipca 2016

Courtship Book Tag


   Witajcie w ten niedzielny poranek! Dziś wielki dzień, gdyż publikuję... Tak, oto mój pierwszy tag na tym blogu! Za nominację serdecznie dziękuję Olci - Złodziejce zapisanych książek! Tag, no cóż, wydaje mi się być dosyć wakacyjny (no wiecie, pierwsze miłości, spacerki z ukochanym po plaży o zachodzie słońca i te sprawy), a więc zapraszam wszystkich romantyków i nie tylko do czytania go! Od razu chcę również poinformować, że jakąś recenzję postaram się wrzucić na bloga w tym tygodniu. Przez wakacje chciałam dodawać posty dwa razy w tygodniu - w środę oraz w sobotę, ale na razie wyszło jak wyszło... :p

1. Zauważenie - książka, którą kupiłam ze względu na okładkę.
Do tej kategorii pasuje idealnie powieść pani Dennis, pierwsza część cyklu o Pogromcach Szyfrów - "Potęga trójki". Okładka w Matrasie prezentowała się naprawdę nieźle (ten feniks zdecydowanie przyciąga uwagę), a połowa ceny okładkowej jeszcze bardziej zachęcała do zakupu... I właśnie w ten sposób powieść trafiła do mojej małej kolekcji! Zdecydowanie nie żałuję tego wyboru, gdyż książka mi się podobała, choć nie była pozbawiona mankamentów. Bardziej szczegółową recenzję opublikuję jednak na blogu dopiero za jakiś czas, choć dobrze byłoby uczynić to jeszcze w te wakacje. ;) 


2. Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłam ze względu na opis.
"Gildię magów" w wydaniu kieszonkowym wypatrzyłam na jednej z Biedronkowych wyprzedaży książkowych, za bardzo niską cenę. Stwierdziłam więc: "Dlaczego by nie kupić, skoro opis jest naprawdę interesujący, w internecie trylogia ma sporo dobrych opinii, a i cena jest bardzo zadowalająca?". Takim więc sposobem trafiła do mnie nie tylko pierwsza część Trylogii Czarnego Maga, ale również i dwie kolejne i do dziś całość zdobi moją półkę. Historię przedstawioną przez Trudi Canavan bardzo lubię, nawet pomimo dosyć bezbarwnych bohaterów.
3. Słodkie rozmówki - książka z niesamowitym stylem pisania.
Cudownie - trzecie pytanie i już zaczynają się schody. Przejrzałam swoją półkę z przeczytanymi książkami na Lubimy Czytać i naprawdę, nie znalazłam nic co by wyróżniało się w jakiś sposób stylem pisania. W końcu jednak postawiłam na powieść Lewisa, pierwszy tom z cyklu Opowieści z Narnii. Dlaczego akurat taki wybór? No cóż, czytając książkę miałam wrażenie, że jakiś senior opowiada historię, wtrącając co jakiś czas coś od siebie. Można więc powiedzieć, że mamy tutaj opowieść w opowieści. 
4. Pierwsza randka - pierwszy tom serii, który sprawił, że miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejny.
Przyznaję się - najpierw obejrzałam film, a później zabrałam się za książkę i... przepadłam! Nie sądziłam, że historia młodego Percy'ego Jacksona wciągnie mnie aż tak bardzo i będę miała ochotę "już, teraz, natychmiast" sięgnąć po kolejny tom serii i na nowo zagłębić się w historię herosa z Nowego Jorku. To trzeba przyznać, książki Ricka Riordana mają w sobie tę magię, która związuje nas i nie puszcza przez jakiś czas. I wiem, że nie jestem osamotniona w tej opinii - seria ta zyskała naprawdę wielu zwolenników (co nietrudno zauważyć w naszej blogosferze! :D).
5. Nocne rozmowy telefoniczne - książka, przy której zarwałam noc.
Ja wiem, sporo osób narzeka na nudę panującą w książkach kanadyjskiej pisarki, Lucy Maud Montgomery. Ja wiem, niektórzy pałają wręcz nienawiścią do rudowłosej Anki Shirley. No ale cóż, książki z tego cyklu były pierwszymi, które czytałam bez żadnego przymusu i w które wciągnęłam się do reszty. Uwielbiałam (i nadal wielbię) opowieść o pannie Shirley i to właśnie te książki czytałam do późna w nocy (no wiecie, dla dziecka z podstawówki północ to już jednak późna godzina - wtedy zawsze już się spało). 

6. Zawsze w myślach - książka, o której nie mogę przestać myśleć.
Rzadko kiedy zdarzają mi się powieści, o których myślę przez dłuższy czas po zamknięciu ostatniej strony. Pierwsza część Zwiadowców należy jednak do tych książek, które wpisałam na listę "przeczytane", a o których nie mogę przestać myśleć. Historia młodego Willa oraz "nieco" starszego Halta tak mnie wciągnęła, że nie mogłam pozbierać się po zakończeniu jej, a w mojej głowie jawiła się myśl: "Ale jak to, to już koniec?". No i ciągle myślę o drugim tomie, który stoi u mnie na półce od ponad pół roku, a ja... ja wciąż nie mogę zabrać się za jego czytanie. Obiecuję, że wkrótce to nadrobię! 

7. Fizyczność - książka, którą kocham za towarzyszące przy niej emocje.
Zamiast słowa "fizyczność" powinno być "kontakt fizyczny", no ale cóż - zmieniłam, aby wszystko zmieściło się w jednej linijce, wybaczcie mi to. :p Książka, którą darzę ogromnym sentymentem to... Tak, dobrze widzicie, to lektura szkolna. O Alku, Rudym i Zośce wiedziałam od dawna - usłyszałam o nich już na początku mojej przygody z harcerstwem, jedenaście lat temu. Podziwiam tych młodych bohaterów za to, że nie bali się walczyć z wrogiem. "Kamienie na szaniec" czytało mi się naprawdę dobrze, a lekturze towarzyszyło sporo emocji. I za to właśnie uwielbiam historię (prawdziwą) opowiedzianą przez harcmistrza Aleksandra Kamińskiego.
8. Spotkanie z rodzicami - książka, którą mogę polecić rodzinie i znajomym.
Każdy kto czytał "Małego Księcia" nie powinien dziwić się mojemu wyborowi. Książka Antoine de Saint-Exupery'ego jest nie tylko przyjemna w odbiorze, ale jest to również kopalnia cytatów, pozytywnych myśli i mająca przesłanie, które trafiło już do wielu osób, w tym również do mnie. Ja wiem, że są osoby, które nie lubią historii o Małym Księciu, no ale cóż, mimo wszystko uważam, że jest to książka, którą powinien przeczytać każdy. Polubić - może niekoniecznie, ale zapoznać się z nią.

9. Plany na przyszłość - książka, do której będę powracać.
Harry Potter - postać książkowa, która nierozerwalnie kojarzy mi się z dzieciństwem. Zresztą nie tylko mi, ale również wielu innym osobom z mojego pokolenia. Do całego cyklu pani Rowling z pewnością będę powracać wielokrotnie, żeby sobie odświeżyć ważniejsze i mniej ważne wydarzenia, żeby znów móc eksplorować Hogwart wraz z bohaterami i żeby móc znowy przeżyć te niezwykłe przygody! 






10. Dzielimy się miłością - nominację do Courtship Book Tagu otrzymują...
Susan, autorka jej Internetowego Pamiętnika, KittyAillę z Biblioteczki ciekawych książek, Limonette z LimoBooks oraz JustinęJ ze Strony Pierwszej, a także wszystkie chętne osoby, które mają ochotę pobawić się w dopasowywanie książek do kategorii!

16 komentarzy:

  1. Wiesz, dziękuję ci bardzo za nominację, ale robiłam już TAG i niewiele się zmieniło, więc na razie nie widzę sensu powtarzania go :D
    Nie czytała tyko 1 pozycji i Małego Księcia (ale samą historię znam), wow! :D Ale faktycznie ma genialną okładkę <3
    Ja Gildię przeczytałam ze względu na autorkę, bo chciałam ją poznać :D
    Czytaj, czytaj Płonący most (o ile tomów nie pomyliłam... :D), bo uwierz, jest jeszcze lepiej <3 I dojdzie damska postać bardzo różniąca się od Alyss :) (choć Alyss też lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne odpowiedzi. Zgadzam się co do Harry'ego - też czuję że będę do niego wracać przez resztę życia. :)
    Pozdrawiam!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba skuszę się na ten tag :D chociaż te porównania do etapów zakochania jakoś nie bardzo mi się podobają. ale ja to chyba wybredna jestem, haha.
    "Małego Księcia" również każdemu polecam. sama czytałam tę książkę 2 czy 3 razy.
    co do "Kamieni na szaniec" to mnie ta lektura w ogóle się nie spodobała... nie podobał mi się i styl pisania Kamińskiego, i mimo że książki oparte na faktach niezwykle cenię, to ta ani mnie nie poruszyła, ani nie zafascynowała.
    nie dość, że powieści Rowling czytałam kilka razy, wielokrotnie oglądałam filmy, miałam nawet kolczyki z okładką szóstej części cyklu (!), to jeszcze ostatnio grałam w grę komputerową "Harry Potter i Więzień Azkabanu" :D a w sierpniu, w Warszawie, odbędzie się zlot fanów Harry'ego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, co do Harry'ego Pottera:) będę do niego wracać nie raz:D kocham też wielce "Opowieści z Narni":) niedługo do nich powrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!:) Jejku powiem, Ci że nigdy nie przeczytałam Harrego Pottera, nie wiem jak to możliwe. A ja Cie zaskoczę i powiem, że uwielbiam Anię z Zielonego Wzgórza, całe dzieciństwo z nią spędziłam i z 5 lat temu prowadziłam nawet bloga o niej ( wtedy było wielu miłośników Ani i wiele było takich blogów, a teraz są wszystkie zawieszone ) . Czekam na jakieś recenzje, pozdrawiam Cie i zapraszam do mnie, bo też u mnie nowa notka. ( recenzentka-książek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo za nominację - TAG zrobię, ale kiedy to nie wiem :D

    I właśnie ja jestem nielicznym, który po prostu nie przepada za "Małym księciem" - coś mi w tej książce nie pasuje i tyle. :D

    Kiedyś widziałam w jakiejś taniej książce "Pogromców szyfrów" i długą chwilę zastanawiałam się nad kupnem, ale w końcu się nie zdecydowałam. Chyba jednak sięgnę po ten tytuł :)

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z twojej listy nie znam właściwie tylko pozycji 1 i 4. Resztę znam i lubię :D. "Opowieści z Narnii" to dla mnie magiczna książka... Może bajka dla dzieci, ale mi się strasznie podobała. A co do "ciekawego stylu pisania" to cóż... ja ci bardzo polecam "Niekończącą się historię". Pewnie kojarzysz film, ale on sięga tylko połowy książki. Tu dopiero naprawdę czuć, że ktoś ją opowiada... Ah, w ogóle, no polecam :D. Ciekawy styl pisania ma też Tolkien i Sapkowski, według mnie :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Potęga trójki" ma naprawdę ciekawą okładkę - rzucającą się w oczy :) "Trylogię Czarnego Maga" bardzo dobrze mi się czytało, ale zgadzam się co do bohaterów - nie są zbyt dobrze skonstruowani, ale autorkę bardzo lubię i z pewnością nieraz sięgnę po książkę jej autorstwa :)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne wykonanie tagu, ja również uwielbiam serię o Ani, w podstawówce tak się w nią wkręciłam, że będąc w domu udawałam główną bohaterkę :D Całkowicie zgadzam się z wyborami do 7, 8 i 9 :)
    http://bookline-recenzje.blogspot.com/

    http://bookline-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. "Ani z zielonego wzgórza" nie cierpię :) mam do niej jakiś uraz psychiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba robiłam kiedyś ten tag XD Tak, to ten sam, tylko w moim przypadku nazwa była przetłumaczona na polski. Tutaj masz moje odpowiedzi--- http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com/2016/05/zalotny-tag-ksiazkowy.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Same znane książki! Oczywiście, Harry to książka, do której każdy po jakimś czasie i tak wróci, a "Małego Księcia" z czystym sumieniem poleciłabym każdemu! "Ania z Zielonego Wzgórza" to jeden z moich ulubionych klasyków, a "Percy"... No cóż, był okej. Za to "Gildii Magów" nie czytałam, ale mam niesamowitą ochotę!
    Obserwuję, kochana, świetny blog! Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Również będę wracać do Harrego! Już to robiłam wielokrotnie i wiem, że nigdy mi sie nie znudzi. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko Małego księcia i Harry'ego Pottera. :D Kamienie na szaniec miałam jako lekturę, ale wiadomo przymus skutecznie odstrasza, jednak postaram się to nadrobić. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Coraz częściej słyszę o Gildii Magów. Chyba i ja się skuszę :)
    Pozdrawiam, Olcia :)

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis