31 lipca 2016

Podsumowanie miesiąca: lipiec

   Wakacje - czas, w którym dni mijają niezwykle szybko, spędzane na odpoczynku, cieszeniu się wolnością od obowiązków szkolnych i oddawaniu się ulubionym rozrywkom. Pierwszy miesiąc przerwy już prawie za nami - dziś jest ostatni dzień. To nic! Przed sobą mamy jeszcze sierpień. Tegoroczny sierpień będzie dla mnie naprawdę wyjątkowy, bo już za kilka dni oficjalnie stanę się dorosła. W końcu nadejdzie długo wyczekiwany dzień, chwila moich osiemnastych urodzin. Co nieco pewnie napiszę o tym za miesiąc, w podsumowaniu sierpnia i wakacji. Tymczasem, nie wybiegając zbytnio w przyszłość, zapraszam do wpisu o tym, co czytałam w lipcu i co będę czytać w kolejnych dniach!

"Szepty dzieci mgły" Trudi Canavan
Australijka jest znaną i lubianą pisarką fantasy. Jej książki są wychwalane przez wielu, znajdują się na szczytach różnych list, w tym też list bestsellerów. Ja panią Canavan polubiłam za sprawą Trylogii Czarnego Maga oraz Trylogii Zdrajcy. Gdy w grudniowy wieczór w jednym z supermarketów wypatrzyłam jej zbiór opowiadań dosłownie za grosze - oczywiście się skusiłam! Los jednak chciał, że książka czekała nieco ponad pół roku, aż w końcu zdecydowałam się do niej zajrzeć. I wiecie co? Nie żałuję, że zrobiłam to dopiero teraz. Opowiadania naprawdę szybko się czyta, są niezwykle przyjemne i należą raczej do lekkiej literatury, niezwykle wakacyjnej - idealna lektura na rozpoczęcie lipca. Recenzja "Szeptów dzieci mgły" zapewne wkrótce pojawi się na blogu, teraz zdradzę tylko rąbka tajemnicy. Które z opowiadań najbardziej przypadło mi do gustu? Zdecydowanie "Szalony uczeń" - historia ze świata Czarnego Maga. 

"Ocean na końcu drogi" Neil Gaiman
Jestem szczerze zauroczona w twórczości Neila Gaimana. Po zachwytach nad "Koraliną" przyszła kolej na jego inną powieść - "Ocean na końcu drogi". Lektura napisana w niezwykle przystępny, a jednocześnie niesamowity sposób. Wciągająca, zaciekawiająca i pozwalająca wynieść z siebie jakieś nauki (posiada morał). Naprawdę nie wiem, jak pan Gaiman to robi, ale jestem pełna podziwu i już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejną jego książkę i znowu zanurzę się w magicznym, może trochę przerażającym świecie, jaki stworzył. Bo jego światy takie są. Zarówno podczas czytania "Koraliny" (której historię znałam już wcześniej z filmu animowanego), jak i "Oceanu na końcu drogi" w pewnych momentach miałam ciarki na plecach. Recenzja tej powieści również wkrótce powinna pojawić się na blogu. Jednak już teraz stwierdzam, że zdecydowanie warto przeczytać!

"Nihal z Krainy Wiatru" Licia Troisi
Z twórczością włoszki Lici Troisi miałam okazję już się spotkać, choć nie bezpośrednio. W blogosferze swego czasu można było spotkać sporo zachwytów nad inną trylogią tej autorki - Wojny Świata Wynurzonego. Ja sięgnęłam po książkę z tego samego świata, jednak z innej trylogii - Kronik Świata Wynurzonego. I w żaden sposób nie żałuję tej decyzji. O ile z początku historia Nihal była mało wciągająca, momentami miałam ochotę po prostu odłożyć książkę, o tyle później, kiedy to już się rozkręciła, porwała mnie do reszty. Polubiłam główną bohaterkę, choć momentami była zbyt naiwna i zbyt lekkomyślna. No ale cóż, nie można mieć ideału, prawda? Kroniki Świata Wynurzonego to naprawdę kawał dobrego fantasy. Dałam się porwać w Świat Wynurzony, o czym piszę troszeczkę niżej, w moich czytelniczych planach na sierpień. Recenzja "Nihal z Krainy Wiatru" prawdopodobnie w ciągu kilku tygodni na blogu.

"Czerwona królowa" Victoria Aveyard
Książka wzbudzająca wiele kontrowersji. Jednych do reszty zachwyciła, uzyskując miano jednej z lepszych powieści młodzieżowych ostatnich lat, inni mają o niej zgoła odmienne zdanie. Ja jeszcze swojego nie wyrobiłam - w momencie pisania tego posta (tj. sobota, 30.07, późny wieczór) jestem dopiero w połowie książki, jednak jutro czeka mnie długa jazda samochodem (co najmniej kilka godzin), a więc z pewnością ją ukończę! Bardzo prawdopodobne, że po powrocie z wyjazdu podzielę się opinią o książce na Facebooku, jednak na dłuższą recenzję niestety będziecie musieli trochę poczekać. Napiszcie koniecznie jakie Wy macie zdanie o "Czerwonej królowej", ale również i o innych książkach tu przedstawionych!

   No dobrze, to tyle z podsumowania lipca. Sierpień już puka do drzwi, czas więc mu otworzyć, ale wcześniej przedstawić swoje czytelnicze plany. Dwie książki są pewne - dorwałam je podczas ostatniej wizyty w bibliotece. Pierwsza z nich jest jednocześnie pierwszą częścią Trylogii Czasu - "Czerwień rubinu" autorstwa Kerstin Gier. Jest to książka, o której słyszałam już w gimnazjum i zebrała wtedy sporo pozytywnych opinii od moich koleżanek. Nadszedł czas, abym na własnej skórze się przekonała, czy były one zasłużone. Druga z wypożyczonych powieści to kontynuacja Kronik Świata Wynurzonego - "Misja Sennara". Mam nadzieję, że również ta część mnie porwie, zabierając mnie do innego świata, pełnego wspaniałości, ale też niebezpieczeństw, z którymi bohaterowie muszą się mierzyć. W sierpniu chciałabym również przeczytać kolejną część z serii o Percym Jacksonie - "Bitwę w labiryncie". I to tyle z pewnych planów. Podzielcie się koniecznie co Wy przeczytaliście w minionym miesiącu i co planujecie na następny! 

19 komentarzy:

  1. Ja 'Czerwonej Królowej' nie czytałam i raczej nie będę czytać, bo słyszałam, że jest w niej bardzo dużo podobieństw do innych książek...
    Kochana, post oczywiście świetny. Życzę miłego czytania w podróży! <3

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Unboxing #2 | Book Haul | Wrap Up | Statystyki Mojego Bloga CZERWIEC' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, Canavan! O dziwo, uznaję się za jej fankę, ale o opowiadaniach nie słyszałam - muszę je nadrobić, bo Trylogia Czarnego Maga wręcz powaliła mnie na kolana i czekam na więcej. Choć nie wiem, czy po zakończeniu "Wielkiego mistrza" będę w stanie czytać dalsze losy Sonei...
    Świetny wynik, i oby "Czerwona królowa" Ci się spodobała :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "The Murder Complex" Lindsay Cummings! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś szczerze zauroczona w twórczością Neila Gaimana, a ja nawet jej nie znam :/ Jakoś nie mogę się zabrać za jego książki, ale z pewnością kiedyś to zmienię i zapewne zacznę od "Księgi cmentarnej" :)
    Trylogia Czasu to strasznie wciągająca seria - trudno się od niej oderwać :D
    Pozdrawiam! ❤
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam pierwszy tom Wojen świata wynurzonego i muszę przyznać, że mnie nie zachwyciły, to nie był tytuł dla mnie - narracja okropnie mnie denerwowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwoną Królową i Szklany Miecz mam już za sobą :D Teraz czekam na 3 tom. Moim zdaniem książka była ciekawa :D Co tu powiedzieć nie spojlerując? #CalTheam :)
    Ciekawa jestem książki" Ocean na końcu drogi " Czekam na recenzję:) Miłej podróży
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwona królowa podobała mi się, ale nie jest to jakieś arcydzieło! Domyśliłam się po części zakończenia. Jest o dobry początek serii!

    http://krainamola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic z tych książek nie czytałam, ale może kiedyś to zmienię :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie czytam "Wersje nas samych" ale nie jestem z tej książki zadowolona. Mam zamiar przeczytać "Małego Księcia" i "Tatuaż z lilią". O tej pierwszej książce słyszałam dużo dobrego a tą drugą czytałam ale nie do końca i teraz chcę to zrobić

    OdpowiedzUsuń
  9. Canavan <3, wprawdzie sama nie mam zamiaru sięgać po ten zbiór, ale uwielbiam twórczość autorki. Ocean na końcu drogi mam w najbliższych planach, bo ostatnio zachwycała się nad nim Daria z Więcej Książków i jakoś utkwił mi w pamięci ;). Czerwoną królową czytałam i mam o niej dość średnie zdanie - z perspektywy czasu. Zaraz po lekturze byłam dość zadowolona - wprawdzie daleko mi było do zachwytów, ale nie było tragedii, natomiast teraz cały czas się zbieram, żeby zabrać się za drugą część, ale jakoś mi nie idzie. Na mój gust historia o Mare była dość dobra, żeby umilić mi czas przy czytaniu, ale nie jest na tyle kusząca, żebym niecierpliwie wyglądała kontynuacji. Czyli na mój gust historia jakich wiele :D
    Skoro już niedługo będziesz świętować, to ja zawczasu życzę Ci wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń <3

    OdpowiedzUsuń
  10. "Szepty dzieci mgły" mam w planach, ale coś mi nie po drodze z tą książką, a "Czerwoną królowa" mi się naprawdę podobała ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych książek czytałam tylko Czerwoną królową, której szczerze nienawidzę <3 Muszę się wkrótce zabrać za jakąś książkę Neila Gaimana, mam nadzieję, że jego twórczość też mnie zauroczy. :)
    /Laura z bloga http://bukowy-dworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję owocnego miesiąca! Osobiście żadnej z tych książek nie czytałam, ale mam w planach poznać kiedyś twórczość Gaimana. :D
    Powodzenia w sierpniu! ♥
    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja ostatnio zaczęłam wierzyć, że uda mi się przeczytać w tym roku 52 książki (wcześniej jakoś opornie szło mi realizowanie tego postanowienia). w lipcu przeczytałam 4 książki - ponownie sięgnęłam po Jodi Picoult (jedna z powieści opowiadała o morderstwie w szkole, druga o objawieniach - obie fascynujące, choć trochę denerwują mnie zakończenia kolejnych książek Picoult, jakie czytam. autorka pisze bardzo kontrowersyjnie, a ostatecznie sprawa albo jest średnio rozwiązana, albo sami mamy sobie wymyślić, jak się skończyła...). w lipcu przeczytałam też wygraną książkę - "Cześć, co słychać?". świetna, bardzo życiowa. i polskie realia. ;)
    byłam zdumiona tym, że jedną z lipcowych książek przeczytałam, jadąc z Gór Stołowych do dziadków - było to 'Bliżej słońca" Evansa.
    za to w sierpniu już przeczytałam 3 książki, więc ten miesiąc będzie jeszcze bardziej owocny niż lipiec, czego i Tobie życzę, Kasiu!
    mam nadzieję, że dzień urodzin będzie dla Ciebie bardzo udany!
    a i zapraszam do mnie na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam nic z tych książek, które podałaś, więc za dużo nie mogę napisać ;(
    Co do czerwonej to zamierzam ją przeczytać jeszcze w tym miesiącu, czy mi się to uda, to się okaże, ale jestem jej strasznie ciekawa, bo są strasznie różne o niej opinie :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć tu znowu ja :D zostałaś przeze mnie nominowana do LBA:) Po więcej informacji zapraszam tu :
    http://zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award.html
    Mam nadzieje, że odpowiesz niedługo oraz życzę miłego dnia :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. O boże! Nie sądziłam,że jeszcze prowadzisz blogi:) Witam starą koleżankę poznaną milion lat temu,jak jeszcze interesowałam się anime i komentowałyśmy swoje blogi:) Dobry wpis,ogólnie wszystko się tu zmieniło, styl pisania równie lepszy:)
    Pozdrawiam i obserwuję<3
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowałam Cie do Liebster Blog Award! Więcej informacji tutaj - http://recenzjebrunetki.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie czytałam żadnej książki z tych wymienionych, ale słyszałam nieco o "Czerwonej Królowie", może być ciekawa, ale nie mogę tego dosłownie potwierdzić, ponieważ jej nie czytałam xD Wow, jeszcze trochę i 18 ! :)Więc z góry życzę ci wszystkiego naj! Haha,
    pozdrawiam,
    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałam kiedyś kupić sobie "Ocean na końcu drogi" ale ostatecznie zdecydowałam się na "Dym i Lustra", także jego autorstwa. Ponadto, posiadam w mojej biblioteczce "Nigdziebądź"- gorąco polecam! Jednakże z wszystkich jego książek, które dotychczas przeczytałam, najbardziej zachwycił mnie "Gwiezdny Pył". Przeczytałam tę książkę w prawie jeden dzień XD
    Chciałabym kupić sobie "Koralinę", ale nie znalazłam jej w żadnej księgarni ;_;
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis