15 października 2016

"Potęga trójki" H.L.Dennis


Są takie książki, o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy, a które jednak do nas trafiają - często zupełnie przypadkiem. Tak było właśnie z "Pogromcami szyfrów" - książką, która stała się moją pamiątką z wycieczki do Zielonej Góry kilka miesięcy temu. Wypatrzony na wyprzedaży w tamtejszym Matrasie, zupełnie nieplanowany zakup. Skusiła mnie przede wszystkim ognista okładka, przedstawiająca płonącego feniksa i trójkę dzieciaków przed nim stojącym, ale również ciekawy opis. Bo jak tu nie sięgnąć po powieść pełną zagadek i tajemnic związanych z prastarym Manuskryptem Voynicha?

Od razu uprzedzę, że jest to książka przeznaczona raczej dla młodszych czytelników, w związku z tym przymknę oko na pewne sprawy z tym związane. Fabuła jest naprawdę ciekawa. Co prawda, początkowe kilka rozdziałów czytało się stosunkowo ciężko, lecz kiedy już się wkręciłam - momentami nie mogłam się oderwać. W pozytywnym odbiorze tej książki nie przeszkadzał mi nawet fakt, że rozwiązywane przez trójkę głównych bohaterów zagadki wydawały się zbyt łatwe. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy to dorośli są na tyle niedomyślni, czy dzieciaki są aż tak genialne. Akcja książki raz biegnie szybciej, raz wolniej - sądzę, że akurat tempo zostało tu dobrze dobrane. Nie było niepotrzebnych dłużyzn, a wręcz przeciwnie - urzekły mnie niektóre opisy miejsc, na przykład Pawilonu Królewskiego.

Tytułową Trójkę, których genialne umysły poznajemy, naprawdę da się polubić. Choć, przyznam szczerze, czasami zastanawiałam się, czy nie są oni trochę starsi niż mają w metryczkach. Główną bohaterką jest Brodie Bray, dziewczynka po prostu uwielbiająca rozwiązywanie zagadek. Później poznajemy jeszcze Huntera, nieco sarkastycznego, lecz w gruncie rzeczy sympatycznego chłopaka, oraz Nataszę, zwaną Tusią, która co prawda ma trochę swoich dziwactw, ale wzbudza raczej pozytywne uczucia. Oprócz trójki dzieciaków obserwujemy również poczynania kilku dorosłych, a wśród nich między innymi pana Smithiesa, Friedmana, panny Tandari czy Kerrith.

Książka została wydana naprawdę ładnie. Pomijając już okładkę, o której wspominałam wcześniej, wnętrze również jest przyjazne dla oczu. Tekst został wzbogacony o odręczne notatki czy mapy wyrysowane przez jedną z bohaterek - Brodie. Elementy te nie tylko stanowiły pomoc w rozwiązywaniu zagadek przez genialną trójkę, ale również podpowiadały co nieco ciekawemu czytelnikowi. Naprawdę spodobał mi się ten zabieg, uwielbiam tego typu dodatki w książkach. Również nie mam nic do zarzucenia tłumaczeniu czy późniejszej korekcie - w wydaniu nie znalazłam właściwie ani jednej literówki, a okazji do ich popełnienia było całkiem sporo (książka liczy sobie 366 stron).

Podsumowując, książkę jak najbardziej polecam, ale raczej dedykowanej grupie wiekowej - młodszym nastolatkom. Starszych nie raz mogą zanudzić rozmyślania nad czym, co wydaje się być banalne, a czego bohaterowie nie mogą rozszyfrować. Uważam, że jest to naprawdę dobra powieść, ciekawa, choć niewiele wnosząca do gatunku. Kawał dobrej rozrywki. Jeżeli macie w rodzinie czy wśród znajomych osoby, które wpisują się w docelową grupę odbiorców - podrzućcie im "Pogromców szyfrów", a prawdopodobnie zapewnicie im świetną zabawę!

★★★★★★★✰✰✰

|| Potęga trójki || Helen Louise Dennis ||
|| liczba stron: 366 || Hachette || przekład: Bartłomiej Ulatowski ||
|| przygodowe || zagadki i tajemnice ||

4 komentarze:

  1. Wydaje się ciekawe. Chętnie przeczytam tę pozycję, bo już odwykłam od przygodówek, które tak bardzo kocha mój tata. :D
    cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, jak dla młodszych czytelników to pewnie mnie by nie zainteresowała. Lubie ksiązki dojarzalsze, skłaniające do przemyśleń. Mimo to, jak mój siostrzeniec podrosnie pewnie sprawie mu taką ksiazkę na urodziny:) Wydanie tej ksiazki jst rzeczywiscie intrygujące i piękne. Widząc ja na regale ksiegarni na pewno bym sie przy niej zatrzymala na chwile:) Ja to w ogóle bardzo nie lubie zaczynac czytac nowych ksiazek. Nie lubie początkowych rozdzialow, gdyz zawsze mnie nudzą:D
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niewątpliwie książka zapowiada się interesująco i jeszcze niedawno może bym po nią sięgnęła, ale teraz niestety nie mam na to czasu. Mam już tyle książkowych zaległości, że masakra :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam tytuł brzmi bardzo ciekawie :D Przeczytałabym z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis