31 grudnia 2016

Podsumowanie 2016

   Witam Was w ostatni dzień w roku. Dziś wieczorem zapewne spora część z Was uda się na imprezy sylwestrowe, aby w gronie przyjaciół i/lub rodziny powitać nowy rok. Dla wielu ludzi jest to moment przełomowy, symbol "nowego początku", czegoś lepszego, jakichś zmian w ich życiu. Jest to również czas, aby podsumować ostatnie 365 dni. Czego nowego się nauczyliśmy? Co udało się nam osiągnąć? Czego nie zrobiliśmy, choć mieliśmy to w planach? Odpowiadamy sobie na te i wiele innych pytań i nierzadko dopada nas refleksja na ten temat. W tym poście chciałabym podsumować miniony rok w książkowej blogosferze z mojej perspektywy. Chętnych zapraszam do rozwinięcia!

   Rok 2016 to czas, w którym wystartował blog Królowa Książek. Jak niektórzy pamiętają, przeniosłam się tutaj z innej stronki o tej samej tematyce. Pierwszym postem, jaki ukazał się na Królowej była recenzja mojej ukochanej książki z dzieciństwa - "Ania z Zielonego Wzgórza" autorstwa Lucy Maud Montgomery. Data widniejąca przy tym poście to 26 marca 2016. Później jakoś się potoczyło - kolejne recenzje, podsumowania miesięcy, aż udało mi się dotrzeć do tego momentu, w którym znajduję się dziś.

   Ostatecznie na blogu ukazało się 28 postów (łącznie z tym, który czytasz w tej chwili), które komentowaliście 307 razy. Dziękuję za każde Wasze słowa, które zdecydowaliście się pozostawić akurat na tym blogu. W końcu - Królowa Książek doczekała się 67 obserwatorów, co w ciągu jakichś ośmiu miesięcy uważam za naprawdę świetny wynik (średnio przybywało osiem obserwatorów miesięcznie!). Jak też pewnie część z Was zauważyła - blog ma nowy szablon, który udało mi się stworzyć samodzielnie. Wciąż nie jest to, z czego jestem w pełni zadowolona, jednak na razie taki pozostanie. Być może na wiosnę pokombinuję z czymś nieco innym.

   Czytelniczo też nie jest źle, chociaż nie jest też to taki wynik, który sobie założyłam na początku roku. Udało mi się przeczytać 32 książki, co daje średnio 2,5 książki miesięcznie. W tym roku sięgałam przede wszystkim po fantastykę, ale znalazło się też miejsce dla kryminału Agathy Christie, young adult - "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, czy książki obyczajowej Murakamiego. Cztery z przeczytanych przeze mnie pozycji to lektury szkolne. 
Pełna lista przeczytanych w 2016 roku: link.

   Prywatnie - 2016 nie był najlepszym rokiem. Był to w pewnym sensie moment przełomowy - ukończyłam osiemnasty rok życia, jednocześnie stając się osobą pełnoletnią. Rozpoczęłam klasę maturalną, którą będę kontynuować przez następne kilka miesięcy, do końca kwietnia. Jeszcze w pierwszej połowie nadchodzącego roku czeka mnie egzamin maturalny (i, znając życie, zapewne będą z tym związane przerwy od blogowania - takie jak ta w ciągu ostatnich dwóch miesięcy). Wracając jednak do 2016. Nie udało mi się wypełnić kilku celów, które założyłam sobie na początku roku. Nic jednak straconego - życie się nie kończy, przede mną kolejne dni! Mimo tego, mam parę dobrych wspomnień z ostatnich dwunastu miesięcy, nie narzekam aż tak. :)

   Na koniec drobne ogłoszenie, a właściwie pytanie, które opublikowałam też jakiś czas temu na fanpage bloga: czy kojarzycie jakieś książki z motywem łyżwiarstwa figurowego? Zależy mi przede wszystkim na powieściach dowolnego gatunku, mogą być ewentualnie wiersze czy biografie łyżwiarzy. Nie zależy mi natomiast na poradnikach i książkach technicznych, opisujących ten sport przedstawiając suche fakty.

W jaki sposób Wy podsumujecie miniony rok? Udany czy nie?
Jakie ciekawe lektury przeczytaliście w tym roku? 
Jakie macie plany na nadchodzące dwanaście miesięcy?

12 komentarzy:

  1. Czy 2016 był udany? Nie. Ważny, przełomowy? Owszem. Przypuszczam, że chwilowe załamki tego roku były mi bardzo potrzebne, wręcz nieodłączne i nie wiem, kim bym w tym momencie była bez nich.
    W tym roku przeczytałam wiele książek, lecz tylko jedna tak naprawdę zapadła mi w pamięć - "Wszystkie jasne miejsca", jedna z moich ulubionych młodzieżówek. Polecam :)
    2017 ma być dla mnie rokiem książek i bloga. Chcę być bardziej systematyczna, nie robić długich przerw w blogowaniu i skupić się na tym, aby moje recenzje były jak najbardziej dopracowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci wytrwałości w spełnianiu celów na 2017. :) I to prawda, porażki, mimo że bolą, w pewnym sensie nas tworzą i bez nich moglibyśmy być kimś kompletnie innym.

      Usuń
  2. Mój rok podobnie jak u Ciebie - rokiem założenia bloga. Zyskałam ponad 150 obserwatorów, kilka tysięcy kometarzy i wstawiłam jakieś 40 postów z wszystkich tych wyników jestem bardzo dumna. Prywatnie? Nie najgorzej. Może mogłabym nawet powiedzieć, że to być owocny rok.
    Niestety, nie znam żadnych książek o łyżwiarstwie :/
    Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję skucesów w blogowaniu! Mój wynik jest prawie jak Twój bo ja przeczytałam 31 książek:)
    Pozdrawiam:* i owocnego roku 2017;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i gratuluję niezłego wyniku! :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Wow! Nie mogę uwierzyć, że znalazłam kogoś kto dodał na bloga jako pierwszy post recenzję "Ani z Zielonego Wzgórza" tak jak ja :D
    Ja post z recenzją opublikowałam 13 marca 2016 roku ^^ Więc w sumie czasowo dodałyśmy ten post podobnie :D
    Życzę Ci, aby Twój blog się coraz bardziej rozwijał ;)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania Shirley rządzi! :D
      Dziękuję i nawzajem, haha! :D

      Usuń
  5. Ja w klasie maturalnej czytałam i blogowałam najwięcej... XD Każdy ma swoje priorytety, no nie?
    Meh, choćbym chciała nic nie polecę Ci o łyżwiarstwie ;c Jedyne, co przychodzi mi do głowy to Królowa Śniegu, ale chyba nie o baśnie Ci chodzi.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, moim priorytetem na najbliższe cztery miesiące jest solidna nauka chemii, biologii i matematyki - studia medyczne wołają! :D
      Nawet baśnie mogą być, o ile występuje w nich motyw łyżwiarstwa. Grunt, żeby było to dzieło literackie. :D

      Usuń
  6. A kiedy studniówka? :)
    O łyżwiarstwie nic niestety nie kojarzę poza "Złamanymi sercami" R. L. Stine, gdzie główna scena ma miejsce na torze łyżwiarskim :P

    Udanego kolejnego roku życzę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 21.01! :D
      O, obczaję ten tytuł. :D

      Udanego roku! :3

      Usuń

layout by oreuis