04 lutego 2017

"Mój Siergiej. Opowieść o miłości" J.Gordiejewa


Jekatierina Gordiejewa jest znaną rosyjską łyżwiarką figurową, startującą w kategorii par sportowych w latach 80. i 90. ubiegłego wieku. Dwukrotnie zdobyła mistrzostwo olimpijskie (Calgary 1988, Lillehammer 1994), czterokrotnie mistrzostwo świata oraz trzykrotnie mistrzostwo Europy. I to wszystko wraz ze swoim partnerem z lodowiska, a później również w życiu prywatnym - Siergiejem Grinkovem. Ich wspólna historia zakończyła się jednak niespodziewanie w listopadzie 1995 roku, kiedy to dwudziestoośmioletni Siergiej zmarł na bezbolesny zawał serca. Historię ich wspólnego życia Gordiejewa opisała w książce, którą chcę Wam dziś przedstawić. Jest to jej biografia, skupiająca się na życiu z młodym łyżwiarzem właściwie od wczesnego dzieciństwa, z początku jako współpracownicy z lodowiska, wkrótce - bliscy przyjaciele, na małżeństwie i szczęśliwych rodzicach małej Darii kończąc.

Autorka dosyć dokładnie opisuje swoje życie, począwszy od wczesnego dzieciństwa i pierwszych kroków stawianych na lodzie, przez poznanie Siergieja i początki łyżwiarskiej pracy z nim, później rozwój kariery i zdobyte na wysokiej rangi mistrzostwach medale, aż po śmierć partnera i próbę pogodzenia się z jego odejściem. Na łamach książki nietrudno zauważyć nie tylko rozwój umiejętności łyżwiarskich Gordiejewy, ale również dojrzewanie jej miłości. Obserwujemy również fragmenty doczesnej wędrówki Grinkova, która, niestety, trwała zaledwie dwadzieścia osiem lat. Nietrudno dojść do wniosku, że był to naprawdę udany czas dla tej pary sportowej, pomimo wielu gorzkich chwil jak chociażby kontuzje czy rozczarowujące przegrane, których nie da się uniknąć uprawiając taką dyscyplinę, jaką jest łyżwiarstwo figurowe.
"Niektórzy mężczyźni są urodzonymi ojcami, nawet zanim jeszcze mają dzieci i Siergiej należał właśnie do nich."
"Mój Siergiej" to, jak wskazuje drugi człon tytułu, to doskonała opowieść o miłości. Śmiem twierdzić, że jest to jedna z ciekawszych historii romansu, jaką miałam okazję kiedykolwiek czytać. Niesamowita, bo prawdziwa, napisana przez życie.  Jekatierina Gordiejewa jedynie zapisuje to, co naprawdę miało miejsce. Opisuje uczucie, jakie w niej narastało w stosunku do Siergieja. Zauważała drobne gesty, które wobec niej wykonywał, coraz lepiej go poznawała. Naprawdę niesamowita historia i sądzę, że każdemu, kto lubi romanse, książka naprawdę przypadnie do gustu.

Poczytamy tutaj jednak nie tylko o miłości w stosunku do drugiej osoby, ale też do dyscypliny sportu - łyżwiarstwa figurowego, które zdecydowanie dominuje w życiu Gordiejewej. Autorka nawet często to podkreśla, a w prologu pisze: "[Siergiej] Był przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem łyżwiarzem. Ja - przeciwnie, przede wszystkim byłam łyżwiarką, potem kobietą, a dopiero później matką.". Właśnie przez ten aspekt książkę powinny czytać osoby, które mają choć znikome pojęcie o tym sporcie. Na każdym kroku spotkamy się z dziwnie brzmiącymi słowami jak podwójne axle, toe loop, kiss and cry, spirale śmierci. Ale spokojnie, wystarczy zajrzeć na wikipedię (lub na dowolną inną stronę) i przeczytać odpowiednie definicje. 
"Natuszik, Dmitrij jest wszędzie wokół nas. Nie istnieje już w ludzkiej formie, ale przecież jest teraz z nami w tej kuchni. I w tej sypialni. Widzi cię i słyszy, mimo że ty go nie możesz zobaczyć."
Zawsze myślałam, że wszystkie biografie są nudne. Jestem zaskoczona jak bardzo się pomyliłam! Książka rosyjskiej łyżwiarki w pewien sposób mnie wciągnęła. Pozwoliła na poznanie naprawdę cudownej historii miłosnej, ale też pokazała, jak łyżwiarstwo wyczynowe wygląda od środka, a nawet pozwoliła dowiedzieć się o niektórych rosyjskich zwyczajach. Jednym z najciekawszych jest, według mnie, rozbijanie talerza w noc sylwestrową, o północy, a potem chowanie skorupek po całym mieszkaniu. Ma to przynosić szczęście. 

Komu polecam przeczytanie tej historii? Zdecydowanie fanom łyżwiarstwa figurowego, ale też sympatykom historii miłosnych, czy osobom zainteresowanych sportem lub kulturą Rosji. Bo zdecydowanie czuć, że główni bohaterowie to Rosjanie. Nie da się ich pomylić z żadnym innym narodem. Ja przy lekturze naprawdę dobrze się bawiłam. Czasami na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, a w pewnym momencie po moim policzku prawie spłynęły łzy. To niesamowita opowieść napisana przez życie. 
"Jak wspaniale jest się śmiać, nawet jeśli śmiech trwa krótko."
★★★★★★★★✰✰

|| Mój Siergiej. Opowieść o miłości || Jekatierina Gordiejewa ||
|| liczba stron: 311 || Zysk i S-ka || przekład: Ewa i Dariusz Wojtczakowie ||
|| literatura faktu || biografia/autobiografia ||

Książka bierze udział w wyzwaniach: Olimpiada czytelnicza 2017 oraz ABC czytania 2017.

3 komentarze:

  1. To raczej nie mój gatunek i nie odnalazłabym się w tej książce, ale cieszę się, że Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektura kompletnie nie dla mnie, począwszy od autorki, o której słyszę pierwszy raz, a kończąc na głównym temacie książki. Nie ''czułabym się'' dobrze czytając to... Pozdrawiam.

    WIELOPASJA

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal sądzę, że biografie są nudne xD
    Ale ich córeczka ma genialne imię, nie uważasz? *zapytała skormnie* :D <3

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis