28 lutego 2017

Podsumowanie miesiąca: luty

Najkrótszy miesiąc tego roku już praktycznie za nami. Jutro rozpocznie się już marzec, a wraz z nim - Wielki Post. To oznacza, że Wielkanoc, ale i wiosna już naprawdę niedługo! Chociaż teoretycznie już teraz można poczuć tę porę roku: choćby wczoraj termometry wskazywały u mnie 12 stopni i świeciło słonce, którego tak brakowało przez zimowe dni. Piszę dziś jednak nie dlatego, żeby pozachwycać się panującą aurą, ale aby podsumować marzec pod względem blogowo-czytelniczym. Jaki był to miesiąc? Nawet udany, choć zawsze mogłoby być jeszcze lepiej.

"Margo" Tarryn Fisher
Książka zakupiona jeszcze w styczniu, nie ukrywam - ze względu na intrygujące okładkę i opis. Było to moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i, jak na razie, ostatnie. Nie, nie dlatego, że książka mi się nie podobała, bo było wręcz odwrotnie! To raczej kwestia tego, że autorka znana jest z romansów spod szyldu young adult, a to po prostu nie moje klimaty. Jeśli jeszcze kiedyś napisze thriller (lub coś w rodzaju thrillera), chętnie to przeczytam. Wracając jednak do samej powieści... Uważam, że to naprawdę dobra pozycja, z którą warto się zapoznać. Może i miała trochę wad, szczególnie jestem zła za takie, a nie inne doprowadzenie historii do końca, ale to i tak nie wpłynęło znacząco na mój ogólny odbiór. "Margo" polecam. Recenzja tej książki pojawiła się na blogu już jakiś czas temu. Kto nie widział, zachęcam do kliknięcia w ten link.

Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.


"Światła września" Carlos Ruiz Zafón
Hiszpański pisarz kupił mnie swoją twórczością jeszcze w 2015 roku. W minionym miesiącu przyszło mi przeczytać "Światła września", książkę będącą zwieńczeniem Trylogii Mgły. Ponownie zawitałam w magicznym świecie stworzonym przez hiszpańskiego pisarza, znowu zagłębiłam się po uszy w tajemniczym, mrocznym, niesamowitym klimacie. Co prawda nie była to najlepsza część cyklu, ale i tak bardzo mi się spodobała, o czym mogliście przeczytać w tej recenzji. Już wkrótce zapoznam się z kolejną książką autora, chyba jeszcze głośniejszą niż cała Trylogia Mgły. W stosiku na swoją kolej oczekuje "Cień wiatru" i już nie mogę się doczekać lektury. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, a jeszcze bardziej pokocham pióro Zafóna. 

"Na szczęście nauczyłem się czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi przyjaciółmi stały się książki."
"Mechaniczny anioł" Cassandra Clare
Twórczość tej autorki znam już doskonale z całego cyklu Darów Anioła (no dobra, prawie całego - do przeczytania pozostała mi ostatnia część). Po Trylogię Diabelskich Maszyn chciałam sięgnąć już od dawna. Ta książka czekała u mnie na półce pół roku, aż wreszcie ją zaczęłam czytać i... dałam się porwać. Może i "Mechaniczny anioł" nie wywarł na mnie ogromnego wrażenia, ale zapewnił dobrą rozrywkę na kilka godzin. Z przyjemnością śledziłam losy bohaterów (szkoda tylko, że same charaktery aż za bardzo przypominały te z Darów), bardzo spodobał mi się również motyw pewnych maszyn, z którymi musieli się mierzyć. W książce zabrakło mi jednak charakterystycznego klimatu Londynu z drugiej połowy dziewiętnastego wieku (epoka wiktoriańska). No cóż, mam nadzieję, że kolejne części Diabelskich Maszyn przypadną mi do gustu jeszcze bardziej i nie mogę się doczekać, aż rozpocznę ich czytanie. Tymczasem zapraszam do pełnej recenzji "Mechanicznego anioła", którą odnajdziecie pod tym linkiem

W lutym zaczęłam czytać też "Kuzynki" Pilipiuka, ale że ich nie ukończyłam, nie piszę o nich w podsumowaniu. Wychodzi więc na to, że i w tym miesiącu, podobnie jak w styczniu, przeczytałam trzy książki. To niezły wynik, zważając na to, że matura już niedługo, a czasu wolnego mam naprawdę niewiele. W lutym udało mi się też wygrać dwa konkursy: rozdanie u Oli ("Pax" jest nadal w drodze) oraz Konkurs dla blogerów na fanpage Wydawnictwa Jaguar, gdzie zdobyłam "Sigrid"Johanne Hildebrandt. To właśnie te powieści będę czytać w najbliższym czasie. W moich planach uwzględniłam też inne lektury, o których informowałam w Stosiku.

Na blogu w minionym miesiącu nie wiało pustkami. Ukazało się sześć recenzji i jeden post ze stosikiem. Łącznie z podsumowaniem daje to osiem notek, czyli tyle, ile planowałam! Od początku tego roku mam ustalony plan po dwa posty tygodniowo (środa i sobota) oraz podsumowanie w ostatnim dniu miesiąca. Jeśli interesują Was statystyki, podzielę się nimi. W lutym przybyło mi aż siedemnastu obserwatorów (!), co daje ich łączną liczbę 88. To niesamowite, że tyle z Was jest tutaj ze mną. :) Dziękuję! W lutym odwiedziliście mnie 1395 razy, a łączna liczba wyświetleń bloga jest równa 8353. Na koniec pewne blogowe plany na marzec. Planuję wystartować z nowym, dyskusyjnym cyklem - jesteście zainteresowani? Chciałabym też utrzymać regularność postów, co może być trudne w związku z nieubłaganie zbliżającym się egzaminem dojrzałości.

A Wam, ile książek udało przeczytać się w lutym? Jakie macie plany na marzec?
Ktoś jeszcze będzie się zmagał w tym roku z maturą? :p

16 komentarzy:

  1. Całkiem nieźle ;) Gratulację i powodzenia na maturze! :D Ja przeczytałam 8 książek, a całe podsumowanie możesz przeczytać już na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli dziś skończę ksiązkę wyjdzie, że przeczytałam ich 11 ;) Ale ten miesiąc był dla mnie bardzo dziwny. Dwa pierwsze tygodnie - czytałam ile wlezie, potem jakoś nie umiałam się zmusić ;/ A z książkami było różnie: przede wszystkim zaczęłam ogarniać stare SF z półki i trochę płacze, bo to naprawdę boli XD

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem bardzo ciekawa Margo :D Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to przeczytać ^^ Udało mi się przeczytać aż 8 książek, co zważywszy na to, że mam dużo nauki w szkole, jest bardzo dobrym wynikiem jak na mnie :D
    Zaczytanego marca ;*
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda rzeczywiście ostatnio dopisuje, u mnie też już świeci słońce i w końcu mogłam ubrać cieńszą kurtkę :)
    „Margo” także zaliczam do książek, które mi się podobały, chociaż czytałam ją troszkę wcześniej od Ciebie, bo w styczniu. A jeśli lubisz takie klimaty to polecam Ci „Mścicielkę” Bernharda Aichnera - może to nie do końca ten sam typ, ale jeśli szukałabyś książki z bohaterką pokroju Margo, to w tej pozycji taką znajdziesz.
    Książki Cassandry Clare dopiero przede mną, a juz od dłuższego czasu się za nie zabieram. Jakoś mi z nimi nie po drodze.
    I widzę, że mamy podobny plan publikacji postów - także idę systemem środy i sobotę, ale niestety ostatni tydzień i najbliższy trochę wypadł z rytmu, ze względu na natłok obowiązków.
    Nowy cykl to oczywiście dobry pomysł, jestem ciekawa, jakie tematy dyskusyjne zaproponujesz.
    A co do matury to ja już mam za sobą, ale pamiętam ten stres, bo to tak naprawdę pierwsze poważne egzaminy.
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie będę nawet wspominać lutego, bo wyszedł dosyć tragicznie. Ale nadchodzi marzec, to może co nieco ponadrabiam, a przynajmniej mam taką nadzieję. Czytałam Mechanicznego anioła, aż chciałoby się znowu powrócić do świata Tessy i Willa:)
    Pozdrawiam!
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przeczytałam 10! Sama jestem w szoku. Zaczęłam wczoraj 11tą i chciałam bardzo skończyć dziś ale niestety nie dam raczej rady. Natomiast cały luty był świetny, rozwinęłam Bookstagram, załozyłam bloga, napisałam pierwszą przedpremierową recenzję w życiu. Wydałam tego sporo na książki - haha! Pozdrawiam, www.ebookoholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam ,,Margo" i bardzo mi się podobała, choć ogółem nie czytam thrillerów, jakoś to nie mój gatunek. Tutaj zrobiłam wyjątek i nie zawiodłam się, więc jak widać czasami warto sięgnąć po coś nowego :)

    Pozdrawiam ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  8. Też polowałam na Sigrid z konkursu :P
    Zafona na pewno jeszcze przeczytam, ale to nie w najbliższym czasie. Przy nawale nauki nie mam ochoty na cięższe książki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wynik, gratulacje! :) Powodzenia w marcu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam dobrych początków z Fisher, ale muszę przyznać, że do "Margo" dziwnie mnie ciągnie. Może kiedyś wypożyczę z biblioteki, aby zaspokoić ciekawość.
    Gratuluje wyników i życzę zaczytanego marca!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mnie chłodno i choć lubię taką pogodę, to jestem już nią nieco zmęczona. Gdzie ta wiosna?
    Nie mogę się doczekać tego cyklu, bo lubię wszystkie posty, które skłaniają do refleksji.
    A matura? Przestałam stresować się egzaminami pisemnymi, teraz tylko ustne mnie przerażają, szczególnie niemiecki :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie też ciepluchno jest strasznie <3 Ogromnie się cieszę, ale jest przez to tez gorzej bo nie chce mi się w szkole kisić xD
    Po tytule posta widać, że to podsumowanie lutego, jednak w poście piszesz, że marca...zdecyduj się kobieto :D Dopiero się marzec zaczął, a ty już go podsumowujesz? Szybka jesteś XD
    Niedawno zakupiłam sobie Maro i nie mogę się doczekać, aż w końcu się za nią zabiorę :D
    Od bardzo dawna chcę przeczytać cień wiatru <3 Mam nadzieję, że niedługo mi się to uda :D
    17?!?! Mi trzy obserwacje tylko przybyły O.o W takim razie gratuluję <3 <3 <3 Jestem dumna :)
    Szczerze? Nie pamiętam..chyba z 5 książek przeczytałam :P Z przeczytanymi książkami nie było źle, jednak to z tych kupionych jestem najbardziej zadowolona <3
    Buziaki i zaczytanego marca :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W którym miejscu podsumowuję marzec? o.o Nie widzę błędu.

      Usuń
  13. A ja w końcu przeczytałam "Koralinę"! Matko, chyba ponad rok szukałam tej książki w bibliotece XD Spodziewałam się trochę więcej, ale i tak bardzo dobrze się bawiłam podczas czytania. Takie 7/10.
    Niestety, ale nie czytałam ani jednej z książek, o których tutaj piszesz :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Margo w planach i to najbliższych. Mechanicznego Anioła też planuję przeczytać. Gratuluję wyników i życzę powodzenia w marcu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny wynik :) życzę zaczytanego marca!
    Ps. Chciałabym Cię bardzo serdecznie zaprosić do udziału w moim wyzwaniu czytelniczym NA TROPIE ---> więcej szczegółów na moim blogu. Zapraszam! :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis