04 października 2017

(47) Kolejne tarapaty: "Niepowszedni. W potrzasku"


   Znacie to uczucie, kiedy jesteście zachwyceni pierwszą częścią danej serii, ale kontynuacja Was rozczarowuje? To tak zwana "klątwa drugiego tomu" i, niestety, czasami jej doświadczam. To chyba nieuniknione w życiu książkoholika. Na szczęście, zmora ta nie dotyczy wszystkich powieści na naszym rynku, w tym również tych spod pióra Justyny Drzewickiej. "Niepowszedni. W potrzasku" to książka przynajmniej tak samo dobra jak wstęp do przygód dzieciaków z nadprzyrodzonymi umiejętnościami.

   Po wyrwaniu się z łap Okrutnych Złotników, Niepowszedni nie cieszyli się zbyt długo wolnością. Wkrótce po przybyciu do Ferretek trafiają do aresztu, a następnie przed są, gdzie stawiane są fałszywe oskarżenia przeciwko nim. Weles, pod przebraniem posła Cesarstwa Gospar, stara się doprowadzić do wydania Niepowszednich i przekazania ich pod osąd władzy w Łajdackim Krańcu. Przyjaciele muszą zjednoczyć swoje siły przeciwko złoczyńcą. Zadania nie ułatwia fakt posiadania zdrajcy w swoich szeregach. Na szczęście, dzieciaki zdobywają także sojuszników, skłonnych do pomagania im.

   Cóż mogę napisać? "Niepowszedni. W potrzasku" to bardzo udana kontynuacja. Książka wciąż opiera się na schemacie, w którym obserwujemy kłody rzucane pod nogi bohaterom i ich sposoby na wyjście z kłopotów, ale to w żadnym wypadku nie jest wada! W tej serii to się zwyczajnie sprawdza. Być może dzięki temu zabiegowi książka jest taka wciągająca. Powiedzenie, że "jeszcze tylko jeden rozdział i skończę" to całkowite kłamstwo przy tej lekturze. Drugi tom, zresztą podobnie jak pierwszy, nie nudzi, a jedynie rozbudza ciekawość czytelnika, jednocześnie wciąż pozostając lekką historią na odprężenie.

   W bohaterach zaszły wyraźne zmiany. Niepowszedni dojrzeli, co jest niewątpliwie wynikiem przeżyć z Łajdackiego Krańca. Wciąż jednak są tylko dziećmi i popełniają błędy charakterystyczne dla młodego wieku. Cieszę się z tego, bo mam już dosyć nastolatków w powieściach, którzy mają wnętrze dorosłego i dojrzałego człowieka. Wyraźnie pogłębiły się również relacje pomiędzy poszczególnymi postaciami. Podczas czytania nie sposób odczuć gorącej przyjaźni czy nawet miłości przeplatanej zazdrością.

  Kolejnym punktem, który niewątpliwie jest zaletą książki, jest humor. Niektóre dialogi i sytuacje są zwyczajnie przezabawne i nie ma możliwości, żeby na twarzy czytelnika nie pojawił się przynajmniej uśmiech. Po raz kolejny zachwycałam się także bardzo plastycznymi opisami miejsc, w których przebywali Niepowszedni. Ferretek wydaje się miastem niesamowitym i bardzo chciałabym zobaczyć je na własne oczy. Częściowo umożliwia mi to dokładna mapka zamieszczona do książki - zdecydowany plus!

   Żeby jednak nie było tak kolorowo, wspomnę o wadach. Tak, fabuła jest prosta i pewnie bardziej wymagającym czytelnikom nie będzie to odpowiadać. Poza tym, odniosłam wrażenie, że niektóre wątki działy się nieprawdopodobnie za szybko. Momentami dało się w tym wszystkim pogubić, jeżeli chociaż na chwilę straciło się czujność. Ubolewam też, że nie dane nam było poznać zbyt dobrze Złotego Ulryka. Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na temat tej postaci, poznać ją nieco lepiej.

   Jak się pewnie domyślacie, z czystym sumieniem polecam "Niepowszednich. W potrzasku". Jeżeli szukacie lekkiego high fantasy, dobrego na oderwanie się od nauki czy pracy i po prostu przyjemny odpoczynek - sięgnijcie po serię Justyny Drzewickiej, a nie pożałujecie. Jeśli jednak jesteście starymi wyjadaczami fantastyki, poszukującymi wielowątkowej i skomplikowanej fabuły przeplatanej z równie niejednoznaczną sytuacją polityczną wykreowanej krainy, możecie się trochę zawieść. To nie ten typ literatury, poszukajcie gdzie indziej. ;)

★★★★★★✰

liczba stron: 384, wydawnictwo Jaguar
fantastyka, high fantasy

Książka bierze udział w wyzwaniu: Olimpiada Czytelnicza 2017.
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar.

3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej serii ale brzmi bardzo ciekawie :)
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham, kocham, kocham i zazdroszczę ci tomu 3, ale niedługo i ja swój zdobędę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom pokochałam, także muszę się zabrać i za drugi, a potem za trzeci :D Tylko kiedy ja znajdę na to wszystko czas... xD

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis