31 października 2017

Podsumowanie miesiąca: październik

Pięć tygodni zajęć na uczelni już za mną. Gdy teraz na to patrzę, czas minął dosyć szybko. Chociaż muszę przyznać, że łatwo nie było. Trudno było mi się przestawić z trybu szkolnego na studencki. Skończyło się wracanie do domu o określonej godzinie, praktycznie tej samej każdego dnia. Być może przez to też dopadł mnie swego rodzaju czytelniczy kryzys, o którym zresztą już wspomniałam w ostatnim poście. Mam nadzieję, że w nadchodzącym miesiącu sytuacja się nieco unormuje - chociaż, z drugiej strony, już za chwilę pierwsze zaliczenia (ah ta sesja ciągła) i w końcu nie wiem, jak to będzie. Nie przedłużając jednak, zapraszam na króciutkie podsumowanie października. 

"Niepoliczalne" Karen Gregory
(egzemplarz od wydawnictwa Jaguar)

Miesiąc rozpoczęłam od książki z gatunku, którego z reguły nie czytam - young adult. Spotkanie z tą lekturą mnie bardzo zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że obyczajówka o chorej na anoreksję nastolatce może być aż tak porywająca. Samo przedstawienie problemów, z którymi borykała się bohaterka, również przypadło mi do gustu. To po prostu ciekawa powieść, zdecydowanie nie żałuję, że zdecydowałam się na jej przeczytanie. Recenzja debiutu Karen Gregory jest już na blogu, znajdziecie ją tutaj: link.
"Rycerze pożyczonego mroku" Dave Rudden
(egzemplarz od wydawnictwa Jaguar)

Książki, co prawda, w tej chwili jeszcze nie ukończyłam, jestem jednak już bliżej niż dalej ostatniej strony i najpewniej zrobię to jeszcze dziś lub, najpóźniej, jutro. Cóż mogę powiedzieć? Niestety, na tę chwilę nie jestem zbytnio zadowolona. Liczyłam na coś śmiesznego, pełnego akcji, a dostałam... no cóż, raczej powolnie rozwijającą się historię i całkiem ciekawy pomysł, który raczej nie został do końca zrealizowany. Niestety, porównania do Percy'ego Jacksona, którego uwielbiam, zaszkodziły "Rycerzom Pożyczonego Mroku". Mam nadzieję, że końcówka chociaż podratuje nieco sytuację. Mimo wszystko, wciąż czekam na drugi tom.

Dzisiaj Halloween. Obchodzicie ten dzień? Spędzacie go z jakąś mroczną lekturą? Jak minął Wasz październik, jakimi wynikami możecie się pochwalić? 

3 komentarze:

  1. Ja Halloween nie obchodzę i nigdy nie obchodziłam, ale co ciekawe coraz częściej dzieci chodzą po domach i zbierają łakocie :) W sumie nie mam nic przeciwko, jeśli komuś się podoba. Chociaż na tę okazję nie wybrałam specjalnej lektury. Czytałam romans ;P
    Powodzenia na studiach!
    Pozdrawiam cieplutko :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to jest z tym przestawianiem się, zarówno tryb pracy, jak i jej godziny, na studiach diametralnie się zmieniają. Myślę, że jak już się przestawisz będzie leiej :D

    Jeśli chodzi o książki, to niepoliczalne bardzo mnie ciekawi. Lubię taką tematykę. mam nadzieję, że uda mi się w nią zaopatrzyć. Życzę udanego książkowego i studenckiego listopada!

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń

layout by oreuis